Witamina C

img_8435
Tak, to nie cukier tylko witamina C

Jest spora szansa że jeśli jeszcze nie stosowałeś witaminy C w większych dawkach to przynajmniej coś słyszałeś na temat jej cudownego działania. Ja już od paru lat czytam różne doniesienia na ten temat, ale dopiero niedawno miałem okazję tak naprawdę, porządnie ją przetestować i chcę opisać jak praktycznie ją stosować i czego można oczekiwać. Ale zacznijmy od początku. Chyba pierwszy raz przeczytałem o tym w książce „Ukryte Terapie” Jerzego Zięby i bardzo mnie to zaciekawiło. Często się przeziębiałem i długo z tego wychodziłem a w międzyczasie oczywiście czułem się fatalnie. Zakupiłem w sklepie internetowym kilogram kwasu l-askorbinowego cz.d.a. (skrót od czysty do analiz czyli jak dla nas, bardzo czysty)  i zacząłem od czasu do czasu sobie brać.

W międzyczasie temat się rozniósł jak wirus grypy jesienią, czego najlepszy dowodem jest ta historyjka. Mam swojego ulubionego internistę, którego odwiedzam co jakiś czas. Przy okazji wizyty zagaiłem na temat witaminy C i różnych innych naturalnych terapii, lecz reakcja doktora była raczej powściągliwa i chłodna. Powiedział, że on wysłuchuje takich rzeczy, bo chce wiedzieć czym jego pacjenci się leczą (w domyśle, co wyprawiają). Przy następnej wizycie znów mu opowiedziałem o czymś co mnie przekonało w książce Jerzego Zięby. Wysłuchał mnie cierpliwie i powtórzył, że my lekarze, musimy wiedzieć co jest modne wśród pacjentów. Ale na koniec wizyty dodał: a wie Pan, że kupiłem sobie kilogram witaminy C na Allegro?

Ale wracając do tego jak stosować, przyznam że na początku nie bardzo podszedłem do tematu. Przy początkach przeziębienia konsumowałem 5, może 10g proszku dziennie, oczywiście rozpuszczone w soku owocowym i w kilku porcjach. Efekt był taki, że wyraźnie czułem poprawę samopoczucia, jednakże radykalnej poprawy nie było. Nie zwątpiłem w witaminę C, bo w międzyczasie żona również ją chwaliła a córce udało się zlikwidować sobie gwałtowny atak kaca. Niemniej prawdziwy zwrot nastąpił jak przeczytałem odpowiedni rozdział książki Wylecz się sam – Megadawki Witamin , Andrew Saul (amerykański biolog, zajmujący się odżywianiem i naturalnym leczeniem). Okazało się że w przypadku ostrego zakażenia wirusowego, organizm potrzebuje co najmniej 0,35g/kg masy ciała/dzień. Czyli w moim przypadku to 0,35g x 80kg = 28g witaminy dziennie! Należy wyciągnąć z tego jeden wniosek. Definitywnie odpada kupowanie witaminy C forte 1000mg (czyli 1g) w aptece, gdyż zjedzenie 28 takich tabletek jest mało praktyczne i  bardzo drogie. Witamina C w proszku kupowana „hurtem” to koszt rzędu 30 zł/kg  natomiast  witamina C w tabletkach po przeliczeniu kosztuje ok. 200 zł /kg! Waga łyżeczki witaminy C w proszku to ok. 5 g, takiej z czubem to nawet 8 g. Ten proszek jest dobrze rozpuszczalny w wodzie, ale nie zimnej. Z kolei nie należy zalewać go wrzątkiem, żeby nie rozłożyć witaminy. Ja wsypuję czubatą łyżeczkę do niewielkiej ilości mocno ciepłej wody, mieszając aż się rozpuści. Dopełniam sokiem owocowym – doskonale się nadaje sok z jabłek w pudełkach z kranikiem. Chodzi o to, że owoce zawierają bioflawonoidy, które ułatwiają organizmowi przyswajanie witaminy C. Taką szklankę soku z witaminą C popijam sobie porcjami. W zależności od masy ciała musisz wypić 3 – 4 takie szklanki w ciągu dnia aby się pozbyć przeziębienia. Opis jest dość długi ale wykonanie bardzo proste. A świadomość że po dwóch dniach jest już po wirusowej infekcji – bezcenna!

Celowo nie opisuję tutaj wszystkich dolegliwości, które można leczyć dużymi dawkami witaminy C, ani szczegółowych procedur. Zainteresowanych odsyłam do szczegółowych opisów Jerzego Zięby czy Andrew Saul. Mnóstwo ciekawych informacji na ten temat znajdziecie w blogu Akademia Witalności. Tam również można się dowiedzieć że duże dawki witaminy C nie są szkodliwe, wręcz o wiele bardziej bezpieczne niż wiele popularnych leków typu aspiryna czy paracetamol. Jedyne nieprzyjemne skutki przedawkowania tej witaminy to niepokój żołądka czy w skrajnym przypadku biegunka. Po prostu organizm sam wydala nadmierne ilości. Ilość potrzebna do wyleczenia jest bardzo indywidualna i można ją określić jedynie doświadczalnie. Zależy ona nie tylko od predyspozycji danej osoby ale również od „siły” infekcji. Tak więc każdy musi eksperymentalnie ustalić jaka dawka jest mu potrzebna ale żeby jednocześnie nie przesadzić.  Ja opisałem tu swoje doświadczenia i mam nadzieję, że przynajmniej zachęciłem do zainteresowania się tematem.

Jeszcze kilka słów wyjaśnienia, co rozumiem pod hasłem wyleczenie infekcji wirusowej. Błędem jest myślenie o witaminie C w kategorii „magicznego” środka, zażycie którego usunie natychmiast wszystkie objawy infekcji. Wiem, bo sam tak błądziłem.  Przeziębienie wirusowe to takie objawy jak katar, kaszel, ból głowy, bóle mięśni, temperatura i ogólnie marne samopoczucie. Zażycie witaminy C już w pierwszych chwilach poprawia to samopoczucie, szybko obniża temperaturę czy likwiduje bóle. Po jednym dniu również ma się dużo mniejszy katar. Natomiast kaszel i katar nie znikną jak ręką odjął, organizm regeneruje się powoli. Ale w porównaniu z leczeniem bez mega-dawek witaminy C, różnica jest ogromna. Z drugiej strony nie należy zapominać  o  zdrowym rozsądku. Jeżeli nie damy organizmowi odpocząć i się zregenerować i będziemy chcieli samą witaminą załatwić wszystko, to się rozczarujemy. A więc odpocznij 2 dni, poleż, pij rosołek i herbatę z malinami i do tego duże dawki witaminy C a rezultat będzie murowany.

Zastosowanie dużych dawek witaminy C do leczenia przeziębienia wirusowego to tylko przykład możliwości tej substancji. Jest ona stosowana również przy leczeniu innych chorób wirusowych,  zatruć czy wreszcie chorób nowotworowych. W tym ostatnim przypadku podawana jest ona wtedy dożylnie, więc nie jest to metoda leczenia domowego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s