Zdrowe odżywianie

Temat rzeka, więc nie zamierzam wyliczać jakichś osiemnastu zasad zdrowego żywienia. Jakby przeciętny człowiek chciał postępować zgodnie ze wszystkimi zasadami, to by już na nic mu czasu nie starczyło. Zamierzam więc tylko pokazać jak praktycznie jeść zdrowo, nie rezygnując z normalnego życia i nie zamieniając je w ośrodek wczasów odchudzających i odmładzających połączonych z dietą oczyszczającą. Jeżeli się ktoś zaweźmie, to tego typu rygor (oczywiście znakomity z punktu widzenia zdrowia) może utrzymać przez 2 tygodnie. Schudnie, będzie czuł się wspaniale a po powrocie do domu wpadnie w rutynę dnia codziennego i po wczasach zostanie tylko efekt jojo. Wiem bo sam to robiłem.

Jest właściwie jedna podstawowa zasada, która może zmienić w naszym życiu najwięcej. Jeść więcej warzyw i owoców a mniej mięsa. Kiedyś, wybierając się po zakupy spożywcze do supermarketu, dział z wędlinami był przystankiem, na którym spędzałem najwięcej czasu. Nie tylko bo kupowałem wiele różnych wędlin, kiełbasę, parówki, wędzone udka, kabanosy itp., ale również dlatego że inni robili to samo i zawsze była spora kolejka. Teraz wózek z zakupami wygląda zupełnie inaczej: 10 kg warzyw i owoców i ewentualnie 15 dkg szynki. Piszę ewentualnie, bo często zamiast gotowej wędliny wolę pieczoną w domu chudą karkówkę.

Dodałbym jeszcze 3 dodatkowe zasady:

  • nie jadać zbyt późno (pamiętam jak byłem dzieckiem, mój ojciec już powtarzał mi że śniadanie należy jeść samemu, obiadem podzielić się z przyjacielem a kolację oddać wrogowi – stosuję się, tyle że śniadanie zazwyczaj jadam z żoną)
  • lepiej jeść mniej a częściej
  • jeść żywność jak najmniej przetworzoną

Pierwsze dwa punkty są stosunkowo proste, nie są specjalnie trudne do spełnienia. Choć rozumiem osoby pracujące intensywnie cały dzień i wracające wieczorem do domu na główny posiłek. Styl, który przyszedł do nas z zachodu, lekki „lunch” w ciągu dnia a rodzinny „dinner” o 18-tej czy 19-tej. Ostatni punkt jest bardziej wymagający. Ludzie są zapracowani, mają coraz więcej zajęć i chcą mniej czasu poświęcać na przygotowywanie posiłków. Więc pojawia się coraz więcej gotowych, zup, sosów, dodatków i całych dań, które wystarczy odgrzać w mikrofalówce. Wiadomo, takie danie oszczędza nam czas, więc musi więcej kosztować. Ale proponuję abyście kiedyś przeliczyli, o ile więcej kosztuje. Ile płacicie za kilogram mięsa, ryby czy warzyw w gotowym daniu? Ile kosztuje sałata w torebce plastikowej, gotowa do jedzenia (a jest wiele doniesień, że zdecydowanie bezpieczniej jest ją jednak myć). Czasami okazuje się, że pracujemy intensywnie a potem wydajemy te ciężko zarobione pieniądze na produkty, które pozwalają nam zaoszczędzić czas, abyśmy mogli pracować jeszcze więcej. Zresztą mam zamiar napisać więcej na ten temat w artykule pod roboczym tytułem: „więcej zarabiać czy może więcej oszczędzać”. Produkty wysoko przetworzone zawierają zazwyczaj sporo cukru, zagęszczaczy i innych dodatków. Tak więc staram się jednak kupować produkty będące jak najbliżej swojego źródła i tak Wam też radzę. A że przygotowanie zajmuje trochę więcej czasu i inwencji – no cóż, jesteście przecież w swojej drugiej połowie życia, więc macie więcej czasu.

Gdy postanowiłem jeść więcej warzyw i owoców, stanąłem przed problemem, w jakiej postaci je jeść aby to była przyjemność a nie poświęcenie. Przyzwyczajenie całego życia podpowiadało mi, że przejście na wegetarianizm nie będzie przyjemne i myśl o wielkim talerzu zapełnionym zdrowymi warzywami ugotowanymi na parze nie zachwycała. Miałem za sobą parę pobytów na wczasach odchudzających według diety dr. Dąbrowskiej w ośrodku w Gołubiu. Mnie akurat nie chodziło o odchudzanie, bo byłem szczupły, lecz raczej o oczyszczenie organizmu, ale i tak straciłem 4 kg po dwóch tygodniach diety. Cel oczyszczenia organizmu również został osiągnięty – już po kilku dniach diety 500 kcal dziennie, czułem się wspaniale, miałem mnóstwo energii, poprawiła mi się kondycja. Ale pomimo dużego zróżnicowania sposobów podawania warzyw i owoców, zarówno na surowo, gotowanych czy pieczonych, już po pierwszym tygodniu miałem warzyw po dziurki w nosie i tylko duże samozaparcie sprawiło, że nie dałem dyla przed końcem turnusu. Po powrocie do domu oczywiście wróciłem do „normalnego” sposobu żywienia a długoterminowy wpływ wczasów zdrowotnych na moje życie był znikomy. Jednocześnie zraziłem się do totalnego wegetarianizmu natomiast uznałem zróżnicowaną dietę, z istotną przewagą owoców i warzyw, za coś do czego mógłbym się przyzwyczaić.

Jak wkomponować warzywa w codzienną dietę? Zacząłem od śniadania, które wcześniej składało się głównie z wędliny (czy sera lub jajka), do tego pieczywo, dżem, kawa. Czasami musli. Teraz do tej wędliny czy jajka dodaję kalafior, seler naciowy, paprykę czy białą rzodkiew, posypane świeżymi kiełkami. Czasami zamiast wędliny pyszny, własnej roboty pasztet z kaczki (o tym jak się robi będzie później) albo plaster pieczonej karkówki. Mniej istotne co to jest, ważne że tego jest stosunkowo mało a zazwyczaj warzywna część jest przeważająca. Chodzi mi o zasadę: połączenie czegoś smakowitego z chrupiącymi warzywami jest znakomite.

img_8402

Taki zestaw warzyw to wersja zimowa. W lecie uwielbiam połączenie białego sera z niewielką ilością śmietany i mnóstwo pomidorów. Pomidory kupuję wtedy na targu i to różne nietypowe odmiany np. mamut albo paprykowe. Ulubionym letnim daniem są jajka sadzone na pomidorach. Ale teraz mamy śnieg i mrozy, a pomidory są niesmaczne i drogie.

Metoda włączania do dania warzywnego niewielkiej ilości produktu mięsnego sprawdza się doskonale w posiłkach na gorąco. Będę sukcesywnie pisać na ten temat, podając przykłady przepisów, które mnie szczególnie ujęły i są proste w przygotowaniu. Poza daniami przyprawianymi po europejsku, znakomicie nadają się do tego celu przyprawy wschodnie, zapożyczone z kuchni chińskiej, tajskiej czy indonezyjskiej. Podobnie opiszę różne ciekawe sałatki, które sprawiają, że dieta oparta na warzywach staje się bardzo ciekawa. Ale na zakończenie dzisiejszego wpisu, jeszcze jedna metoda „bezbolesnego” wkomponowania warzyw na surowo do dziennego jadłospisu.

Przyznaję, dużo czasu spędzam przy komputerze, przy biurku. Myślę że wielu z nas cierpi na tą samą przypadłość albo robi po południu i wieczorem inne rzeczy, nie absorbujące wszystkich zmysłów jednocześnie (oglądanie telewizji, prasowanie, czytanie?). Ja wtedy idę do kuchni, kroję jabłko, marchewkę, seler i kładę na talerzyk. Zajmuje to dosłownie 5 minut i wygląda tak:

img_8445

Stawiam to sobie przy komputerze i nawet nie zauważam, kiedy znika.

Jedna uwaga do wpisu “Zdrowe odżywianie

  1. Pingback: 6 sposobów jak wydawać mniej pieniędzy – SENIORITA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s