Terapia zimnem

Kto był w saunie i potem schłodził się zimną wodą wie, jak przyjemnie się robi po gwałtownych zmianach temperatury ciała. Wiemy że hartowanie zwiększa odporność na choroby, słyszeliśmy o krioterapii. Sam przepadam za sauną, więc postanowiłem tej zimy pójść dalej i osobiście zgłębić wpływ schłodzenia na samopoczucie.

Wybrałem się na Kaszuby do ośrodka wczasów  oczyszczająco – odchudzających i odmładzających.  Wyróżnia się tym, że leży bezpośrednio nad jeziorem i dodatkowo posiada saunę tuż przy pomoście. Codziennie wieczorem organizowane są seanse w saunie połączone z kąpielą w jeziorze. Przy niskich temperaturach schłodzenie po saunie odbywa się w przeręblu. Wygląda to dość ekstremalnie, gdy wychodzimy rozgrzani po saunie i schodzimy po drabince do dziury w lodzie. Tak naprawdę odczuwane zimno nie jest bardziej intensywne niż przy wskoczeniu pod zimny prysznic – w końcu woda ma temperaturę +4oC. Uczucie przyjemnego ciepła i odprężenia jakiego doznajemy po wyjściu z wody jest zdecydowanie warte tej krótkiej chwili chłodu przy zanurzaniu w przeręblu. W programie ośrodka jest również poranna kąpiel w jeziorze. Za pierwszym razem miałem  mieszane uczucia, bo co innego schłodzenie po gorącej saunie, a co innego zanurzenie się w zimnej wodzie o świcie przy -12oC. Tymczasem obawy okazały się nieuzasadnione. Poranna kąpiel odbywa się po krótkiej rozgrzewce i wcale nie jest taka straszna. A przyjemne ciepło i uczucie odprężenia jest jeszcze bardziej wyraźne niż po saunie.

img_8454

img_8457

 I tym sposobem zostałem morsem, mimo że wcześniej o tym nie wiedziałem. Morsowanie polega dokładnie na tym samym, czyli rozgrzewce za pomocą ćwiczeń tuż przed zanurzeniem się w zimnej wodzie. Wcześniej, oglądając około-noworoczne relacje telewizyjne, miałem wrażenie, że morsem może zostać osoba wyposażona w odpowiednio grubą warstwę tłuszczu i jakieś niesamowite predyspozycje psychiczne. Okazuje się że nic podobnego, wystarczy odpowiednie miejsce do kąpieli, trochę determinacji i dobra rozgrzewka. A korzyści? Zahartowanie organizmu i podwyższenie odporności na przeziębienia, wspaniałe uczucie szczęścia i energii, potem odprężenia i relaksu.

Zdaję sobie sprawę, że nie jest prosto wykąpać się zimą, gdyż wymaga to zwykle wyjazdu oraz odpowiednich warunków. Ale również można potrenować w warunkach domowych. Ja teraz kończę każdy prysznic przełączeniem na zimną wodę. Tak, tak, wiem, nie jest to w pierwszym momencie przyjemne, aczkolwiek jest to również kwestia podejścia. Zamiast napinać mięśnie i zaciskać zęby myśląc „ale mi zimno”, trzeba rozluźnić się, głęboko oddychać i koncentrować  na swoim gorącym wnętrzu. Po krótkim czasie okaże się, że początkowe zimno przestaje być dokuczliwe. Jeśli chcielibyście spróbować terapii zimnem, to proponuję zakończenie prysznica „na zimno” zaczynając od 15 sekund, potem 30 sekund, 45 i na końcu minutę. Zapewniam, że po minucie, a nawet wcześniej, dalsze przebywanie po zimnym strumieniem wody przestaje być przykre, przyzwyczajamy się. A za każdym razem czeka nas nagroda wspaniałego samopoczucia po wytarciu ciała. I pamiętajmy o tym, że hartujemy ciało i zwiększamy odporność na przeziębienia.

Jeszcze na koniec, dla tych, którzy się chcieliby się zainteresować  głębiej tematem, bardzo ciekawe są dokonania Holendra zwanego Iceman –  Człowiek lodu. Wim Hof potrafi przebywać w ujemnych temperaturach bez ubrania przez długi czas. Pływa pod lodem bez butli z tlenem. Zasypywano go w laboratorium kostkami lodu i przebywał w takiej kąpieli lodowej przez 80 minut. Czujniki mierzące temperaturę jego ciała pokazywały, że choć temperatura jego skóry spadała  blisko zera, to wnętrze ciała zachowywało normalną temperaturę. Informacje na jego temat są łatwo dostępne np. tutaj albo po polsku tutaj. Jak on to robi? Jest to kombinacja ćwiczeń oddychania, medytacji i treningu. Okazuje się, że każdy może wyćwiczyć swój organizm, aby był odporny na zimno i są również prowadzone szkolenia na ten temat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s