Niesamowita K2

IMG_7287
Natto

Witamina K2 pomaga wbudowywać wapń do kości, co pozwala uniknąć osteoporozy, podobnie jak w przypadku witaminy D3. Ważniejszy jednak jest sposób w jaki to się dzieje. W uproszczeniu, K2 transportuje wapń z układu pokarmowego poprzez krew, nie pozwalając aby tworzył on po drodze blaszki miażdżycowe, odpowiedzialne za zwężenie tętnic.

O ile waga witaminy D3 została już powszechnie dostrzeżona, o tyle o witaminie K2 dopiero zaczyna się mówić, i to wyłącznie w kontekście zdrowych kości.  Lekarze już powszechnie zalecają suplementację D3, nie tylko ze względu na osteoporozę, ale także dla zapobiegania chorobom nowotworowym czy chorobom autoagresji układu immunologicznego. Natomiast witamina K2 nieczęsto jest przepisywana, a do niedawna, gdy pytałem o nią w aptekach, panie magisterki bezradnie rozkładały ręce.

Dlaczego witamina K2 jest tak ważna? Blaszka miażdżycowa powstaje z wapnia, cholesterolu i skrzepów. Przy normalnym żywieniu, wapnia mamy aż nadto w organizmie, jest obecny w wielu pokarmach. Sęk w tym, że ten wapń, zamiast trafiać do kości potrafi osadzać się w różnych miejscach, między innymi w ścianach tętnic. Witamina K2 ma zdolność modyfikowania białek dając im możliwość wiązania wapnia. Jest swego rodzaju aktywatorem, sprawiającym że wapń jest transportowany do układu kostnego, a nie osadza się tam gdzie nie powinien. Obecność K2 decyduje o tym, czy wapń utworzy wraz z cholesterolem blaszkę miażdżycową zwężając tętnicę, czy powędruje tam gdzie jest potrzebny.

Przy okazji warto wspomnieć na temat popularnego mitu, że wysoki poziom cholesterolu jest przyczyną miażdżycy i w ślad za tym zawałów. Otóż nie do końca. Nie ma żadnego statystycznego związku pomiędzy poziomem cholesterolu LDL („złego” cholesterolu) a miażdżycą. Jeśli kogoś interesują dowody, warto poczytać dr Uffe Ravnskov – „Cholesterolowe kłamstwo”. Jest tam wiele odnośników do prac badawczych, które to jednoznacznie wykazują. Tak więc wysoki poziom cholesterolu jeszcze nie oznacza, że blaszka miażdżycowa odkłada się w tętnicach. Dzieje się tylko tak, gdy brakuje nam witaminy K2.

Niestety tak zazwyczaj jest. Nasz organizm sam jej nie produkuje a naturalne źródła są dość egzotyczne. Najwięcej witaminy K2 występuje w natto (1103 μg/100g) a następnie w wątróbce z gęsi (369 μg /100g). Pozostałe źródła typu sery czy żółtko zawierają zaledwie 30-70 μg /100g. Natto to japoński „przysmak” z fermentowanej soi, dlatego Japończycy nie mają problemów z osteoporozą. My natto nie mamy i gęsich wątróbek też nie jadamy zbyt wiele. Praktycznie więc pozostaje nam brać K2 z apteki. Należy zwrócić uwagę, żeby kupować odmianę K2 MK7 (bardziej trwała odmiana, wystarczy brać raz dziennie).

Istotny jest jeszcze związek z witaminą D3. Jest ona ważna dla budowy tkanki kostnej, bo poprawia wchłanianie wapnia. Ale im więcej wchłaniamy wapnia, tym bardziej musimy zadbać o to, aby trafiał tam gdzie jego miejsce a nie osadzał się po drodze. Stąd jeżeli bierzemy witaminę D3, tym bardziej powinniśmy równocześnie brać witaminę K2. Rekomendowane dawki to 100 do 200 μg dziennie.

Sam biorę witaminę D3 i K2 od paru lat. Choć nie mogę wykazać w jakiś namacalny sposób, że witamina K2 działa, biorąc pod uwagę przytaczane wyniki badań, jestem przekonany, że naprawdę warto je brać w pierwszej kolejności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s