Najprostszy kompostownik

IMG_6351

A teraz coś dla tych, co mają ogrody, a w ogrodach drzewa. Na jesieni zawsze jest problem co zrobić z liśćmi. Można je zgrabić na kupkę i poczekać aż zgniją. Albo ładować do worków polietylenowych  i niech SITA zabiera. Według mnie, najlepsze jest własne kompostowanie – ekologiczne, niewiele przy tym pracy i mamy własny, żyzny kompost, doskonały do sadzenia roślin na wiosnę i wzbogacania gleby.

Usypanie kopca z liści i innych odpadów ogrodowych jest jakimś wyjściem, ale jest to mało estetyczne i rozkład odpadów trwa dłużej. Kompostownik jest lepszym rozwiązaniem, lecz jestem przeciwnikiem kupowania gotowego pojemnika z tworzywa – jest on drogi a wcale nie wygodny w użytkowania. Proponuję zrobić samemu bardzo prosty, tani i skuteczny kompostownik z siatki ocynkowanej.

W sprzedaży są panele ogrodzeniowe z drutu stalowego, ocynkowanego. Przykładowy rozmiar to wysokość 100cm i długość 250cm. Z trzech takich paneli można wykonać kompostownik dwukomorowy o łącznej pojemności 3 m3.

Wykonanie jest bardzo proste. Jeden z paneli przecinamy na pół, najlepiej szlifierką kątową. Można to również zrobić piłką do metalu, ale trzeba się wtedy trochę napocić. Ustawiamy dwa całe panele równolegle do siebie, w odległości pół panelu a ucięte dwie połówki wstawiamy prostopadle w środek i na końcu. Patrząc z góry wygląda to tak:

CCF20171106_00000

Panele łączymy ze sobą w najprostszy sposób – za pomocą kawałków miękkiego drutu. W ten sposób otrzymujemy dwie komory – jedną zamkniętą, drugą otwartą, każda o pojemności ok. 1,5 metra sześciennego. Stawiamy konstrukcję w zacienionym, nie rzucającym się w oczy miejscu w ogrodzie i nasz kompostownik jest gotowy do użycia.

IMG_9575

Na jesieni wrzucamy liście do zamkniętej komory, jeżeli jest sucho, warto zlać liście wodą z węża po dołożeniu każdej warstwy. Na sucho proces gnilny jakoś marnie przebiega. Na wiosnę do kompostownika sypiemy trawę po koszeniu oraz inne odpady ogrodowe. Można dodawać preparaty przyśpieszających kompostowanie, ale nie jest to konieczne. Na początku wydaje się, że kompostownik błyskawicznie się zapełni, ale wkrótce widać jak objętość odpadów organicznych się zmniejsza i można dodawać kolejne warstwy. Kompostowanie wymaga dostępu tlenu, więc doskonale się spisują ściany z siatki. Pamiętajmy także o podlewaniu, bakterie, które dla nas tak pracowicie przerabiają roślinne odpadki, muszą oddychać i dużo pić.

IMG_9576

Dobrze jest choć raz przerzucić kompost, np. w środku lata. Odpinamy końcowy panel otwierając zapełnioną komorę z jednej strony, a panel mocujemy z drugiej strony kompostownika, zamykając drugą komorę. Teraz mamy wygodny dostęp do pierwszej komory i można widłami przerzucić kompost do drugiej.

IMG_9577

Po kolejnych kilku miesiącach, kompost jest gotowy do użycia a pierwsza komora znów może być napełniona odpadami. Wyprodukowanie czarnej, żyznej próchnicy trwa około rok czasu.

Jeszcze na temat zbierania liści. Dla mnie grabienie liści (a mam parę dużych dębów w ogrodzie), jest pracą ciężką i mało przyjemną. Zamiast tego zbieram liście kosiarką. Kosiarka spalinowa z napędem, ustawiona nisko, jest znakomitym odkurzaczem. Nie tylko wciąga liście, ale również je rozdrabnia. Takie liście znacznie łatwiej się kompostują, a jest to szczególnie istotne w przypadku dużych liści, np. dębu czy klonu. Przy okazji trawnik zostaje przystrzyżony, więc aż do zimy pozostaje zadbanym, zielonym dywanem.

2 uwagi do wpisu “Najprostszy kompostownik

  1. Chyba przekonałaś mnie do tego typu kompostownika 🙂 Napewno będzie dobrze napowietrzony i odporny na mróz. Przeglądałam ofertę kompostowników gotowych z tworzywa ale wydają sie albo nie trwałe, zbyt szczelne lub po prostu za drogie…

    Polubienie

    1. Beato, mogę jeszcze dodać, że minęły 2 lata od uruchomienia kompostownika i wszystko działa jak należy. Nie ma żadnych śladów korozji czy zniszczenia i kompost wychodzi znakomity.
      Tak przy okazji to jestem mężczyzną nie kobietą, nazwę bloga przyjąłem nieco przekornie, jako sympatyczniej kojarzącą się odmianę seniora

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s